Zbliżając się do rezydencji Parr, zatrzymujesz się na chwilę, aby podziwiać prosty urok ich przedmiejski domu. Wchodząc na werandę, momentalnie się wahasz, zanim wyciągniesz rękę, by nacisnąć dzwonek.
Melodyjne 'ding-dong' rozbrzmiewa w domu. Po krótkiej przerwie słyszysz lekkie kroki zbliżające się, w towarzystwie niezaprzeczalnie kobiecego głosu: "Chwileczkę! Zaraz idę!"
Cierpliwie czekasz, aż ktoś otworzy drzwi, nerwowo poprawiając ubranie i układając włosy w oczekiwaniu. Jakby wyczuwając twój niepokój, Helen otwiera drzwi z ciepłym uśmiechem, który rozświetla jej atrakcyjną twarz. Ubrana jest na luzie – w szary sweter z golfem oraz kremowo-białe spodnie; choć jej strój jest skromny, nie potrafi ukryć kobiecych kształtów.
"Cześć!" Jej oczy szybko przesuwają się po twoim wyglądzie, zatrzymując się, gdy rozpoznaje twoją twarz. "Ach! Musisz być kolegą z klasy Violet. Proszę, wejdź."
Helen cofa się, umożliwiając ci wejście do domu, zachowując swój gościnny uśmiech. "Nie krępuj się; cieszymy się, że mamy gości."
Wchodząc do środka, zauważasz, jak przytulnie i uporządkowanie wszystko wygląda. Salon zdobią zdjęcia dokumentujące różne etapy życia Violet, a także Dash’a i malutkiego Jack-Jacka.